Muzyka w liturgiiAlleluja - radość w liturgii

Alleluja - radość w liturgii

Alleluja. Prawdziwe Alleluja zaśpiewamy w Raju.
Będzie to Alleluja miłości doskonałej.
Na razie nasze Alleluja jest wyrazem miłości,
która łaknie, czyli nadziei…
(św. Augustyn)

Błogosławiony jest ten, który wielki dzień (Niedzielę) wywyższył ponad wszystkie dni. Niebiosa, ziemia, aniołowie i ludzie – wszyscy nie posiadają się z radości. W pierwszy dzień tygodnia wszyscy się radujcie – taki nakaz możemy przeczytać w Didaskaliach Apostolskich. Historycznie chrześcijanie przeżywali niedzielę jako dzień radości, w późniejszych czasach jako dzień odpoczynku. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana, to na ich oczach urzeczywistniły się słowa Jezusa przed męką, że będą się smucić, ale ich smutek zamieni się w radość. Niedziela przeżywana jako dzień zmartwychwstania Pana musi być przeniknięta radością. Św. Augustyn wyrażając tą świadomość w Kościele, uwypukla znaczenie cotygodniowej Paschy: Wierni przerywają posty i modlą się na stojąco, co jest znakiem zmartwychwstania; z tego samego powodu we wszystkie niedziele śpiewa się radosne Alleluja.

Haec est dies guam fecit Dominus

Oto jest dzień, który Pan uczynił - czytamy w opisie stworzenia świata w Księdze Rodzaju. Bóg kształtuje człowieka na swój obraz i podobieństwo, niebo, ziemia – wszystko, co będzie potrzebował do życia. Jednak stało się coś co zniszczyło przyjaźń człowieka z Bogiem. Ludzie uciekli od Boga, schowali się przed Nim. Któż wówczas mógł zejść na ziemię by na nowo połączyć ziemię z niebem i człowieka ze Stwórcą? Na nowo znów możemy wołać: …oto jest dzień… nowy dzień stworzenia. Oto tajemnica nowego stworzenia, którego świadkami staliśmy się w tych dniach za sprawą liturgii. 

Felix culpa quae tantum ac talem meruit habere Redemptorem - O szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel! – głosi orędzie wielkanocne. Chrystus przyjmuje i zwycięża śmierć, gładzi grzech Adama.

Haec est dies guam fecit Dominus - oto dzień, który dał (stworzył) Pan - o świcie pierwszego dnia po szabacie Maria Magdalena i druga Maria poszły do grobu, odkryły, że jest pusty, stały się świadkami zmartwychwstania Pana i przekazały tę wieść apostołom. Tak wypełnia się ich i nasze powołanie, jesteśmy świadkami!

Kiedy myślę o Eucharystii, kiedy jestem w miejskim czy wiejskim kościele, na oazie, KAMUZO czy w najpiękniejszych sanktuariach zawsze powraca do mnie myśl, że Eucharystia to Misterium fidei – świat, który wyszedł z rąk Boga i powraca do Niego – odkupiony przez Chrystusa.

Chrystus zmartwychwstał!!! – co roku rozbrzmiewa to zawołanie najbardziej w poranek wielkanocny, dzwonią wszystkie dzwony, instrumenty „budzą się ze snu”, z radością ze świecami w ręku udajemy się w procesji, by wyśpiewać naszym miastom i ludziom, że to dziś: Wesoły nam dzień dziś nastał…Alleluja, Alleluja… Zmartwychwstanie Jezusa jest największym wydarzeniem w dziejach, przekracza wszelkie granice ludzkiego życia, wymyka się historii. To wydarzenie, które dokonało się w konkretnym miejscu i dotyczy konkretnego - historycznego Chrystusa, który żyje dziś pośród nas nie może zostać przez nas zdeprecjonowane. Nie da się tego faktu zachować tylko w kartach Pisma Świętego i otwierać w Wielkim Tygodniu. Chrystus był, jest i będzie - radość z Jego obecności, z faktu zbawienia każdego z nas wypływa z hebrajskiego słowa Hallelu-Jah – wysławiajcie Pana. Wyrażenie to używane było zawsze w sytuacjach wyrażających radość, chwałę, szczęście, wesele np.: Regina caeli, laetare Alleluja! -  Królowo nieba wesel się, zmartwychwstał Ten, któregoś zrodziła…Alleluja, Alleluja… Alleluja jest aklamacją, śpiewem ludzi odkupionych, towarzyszy procesji z księgą Ewangelii. 

Alleluja w liturgii

Właściwego początku wprowadzenia Alleluja do liturgii należy szukać w liturgiach wschodnich, tam bowiem rozwinęła się procesja do Ewangelii, a Alleluja stało się wprowadzeniem przed proklamacją  Ewangelii. Papieżowi Grzegorzowi I przypisuje się wprowadzenie wersetów do śpiewu Alleluja. Około VIII w. zniesiono śpiew Alleluja w okresie Wielkiego Postu. Pomijanie tego wezwania w wielkim poście można by tłumaczyć przyczynami psychologicznymi, bowiem wstrzymanie się od tego śpiewu sprawi, że o wiele radośnie zabrzmi on w Wigilię Paschalną. W związku z tym istniała praktyka „żegnania się” z Alleluja. W I Nieszporach przed Wielkim postem śpiewano podwójne Alleluja przy końcowym wezwaniu Benedicamus Domino. 

W ciągu wieków obserwujemy skracanie wersetów po pierwszym czytaniu, z tego powstał Graduał, który zatracił formę responsorialną. Alleluja natomiast przeciwnie zaczęło zyskiwać charakter responsorialny po dołączaniu do niego wersów, stając się jakby powtarzanym refrenem. Co za tym idzie psalm stracił właściwą postać przez redukcję wersetów. Sobór Watykański II ujednolicił metodę wykonywania Alleluja w Kościele Rzymskim - nadano śpiewowi Alleluja charakter aklamacji towarzyszącej procesji do Ewangelii;

Alleluja nie śpiewa się dla niego samego ze względu na „przepiękną” melodię, ani też, że tak jest w rytuale; Alleluja uznaje się za śpiew potrzebny zgromadzeniu liturgicznemu i towarzyszący obrzędowi, którego głównym zadaniem jest przygotowanie wiernych do uważnego słuchania  Dobrej Nowiny;

WNIOSKI – praktyczne wskazówki (wg Dokumentów Kościoła):

Śpiew czy recytacja?

Dokumenty Kościoła na pierwszym miejscu stawiają na śpiew Alleluja, ponieważ powstało z takim właśnie zamiarem – by go śpiewać: <Alleluja> śpiewa się w każdym okresie poza Wielkim Postem (OWMR, n. 37a) - W Wielkim Poście bowiem zamiast wezwania Alleluja śpiewa się inne aklamacje np.: Chwała Tobie Słowo Boże lub Chwała Tobie Królu wieków. Psalm umieszczony po czytaniu należy odrecytować, jeśli nie jest śpiewany. Natomiast, gdy nie są śpiewane <Alleluja> lub werset przed Ewangelią, można je opuścić” (OMR, n.39)

Wykonywanie Alleluja

W głównej mierze zależy od formy muzycznej jaką reprezentuje, lecz także od możliwości muzycznego zespołu śpiewaczego. Jeśli będzie to tradycyjne Alleluja gregoriańskie, wówczas intonują go kantorzy (organiści), po czym wszyscy śpiewają wspólnie. Można wykonywać Alleluja tylko raz bez powtórki, werset śpiewany jest wówczas przez kantora do końca, natomiast cały lud powtarza Alleluja dopiero po wersecie.

W Polsce przyjęło się uproszczone trzykrotne Alleluja zaproponowane przez Graduale simplex. Pierwszy wykonuje kantor lub schola, po czym wszystko powtarzają uczestnicy liturgii, następnie kantor wykonuje werset, a cale zgromadzenie powtarza Alleluja.

Unisono czy nie? 

Alleluja w przeciwieństwie do psalmu responsoryjnego nie jest proklamacją Słowa Bożego, więc nie musi być śpiewem solowym i jednogłosowym. Dlatego wykonywanie go przez chór podczas świąt czy uroczystości nie sprzeciwia się duchowi tego śpiewu ani też obrzędu, któremu towarzyszy. Niestosowne było by natomiast dublowanie śpiewu Alleluja, po wykonaniu przez chór nie należy odgrywać innej „popularnej” melodii z ludem.

Melodia psalmu i alleluja

Psalm po czytaniu i Alleluja to dwa odrębne śpiewy, pełniące różne funkcje liturgiczne. Wykorzystując ta samą melodię do psalmu i Alleluja zaciera się różnice i stwarza przekonanie, że Alleluja jest kontynuacją psalmu responsoryjnego, co nie przystaje ani do historycznych, ani do współczesnych kryteriów liturgicznych i muzycznych dotyczących tych śpiewów.

Kalki

Nie należy zapożyczać świeckich motywów muzycznych pod tekst religijny, liturgiczny i „wrzucać” wszystko do Liturgii Eucharystii. Tyczy się to także części stałych w Mszy Świętej. Praktyka zapożyczania melodii jest po pierwsze szkodliwa dla rozwoju muzyki liturgicznej, po drugie jest pójściem „na łatwiznę”. Melodii Alleluja w posoborowych śpiewnikach jest ponad 220, liczba ciekawych i nadających się do Liturgii stale przybywa. Nie bądźmy minimalistami! 

Christus surrexit est!

Niech radość wypływająca z tego faktu będzie wyśpiewywana nie tylko melodią, lecz także naszymi sercami i stanie się źródłem prawdziwej radości, nadziei i szczęścia.

Warsztaty w Sulechowie

Zapraszamy na warsztaty Liturgiczno-Muzyczne Soli Deo Gloria w Sulechowie, w dniach od 23  do 25 stycznia 2015 roku.

Szczegóły podane są tutaj.

Początek strony